Ostatnie dane Eurostatu nie pozostawiają złudzeń. Polska jest wciąż w czołówce państw z najwyższymi cenami prądu w Unii Europejskiej. Najgorzej wygląda sytuacja w przypadku najbardziej energochłonnych przedsiębiorstw, które zużywają powyżej 150 tys. MWh energii rocznie. Patrząc na ceny bez podatków, które przedsiębiorcy mogą sobie przecież odliczyć, to w Polsce było najdrożej w całej UE. 17 eurocentów za jedną kilowatogodzinę. Na drugim miejscu uplasowały się Irlandia i Węgry (16 eurocentów), potem Słowacja i Austria (14 eurocentów). Najtaniej było za to w Norwegii, Szwecji czy Francji.
Nie lepiej przedstawia się sytuacja w przypadku cen energii dla mniejszych przedsiębiorców. Tam też byliśmy w czołówce. I to mimo tego, że rok do roku ceny prądu i tak w Polsce odrobinę spadły. Ale reszta Europy przecież nie stoi w miejscu – tam również spadały, tylko bardziej.
Winowajcy podwyżek
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
